program hodowlany

Odporność mrozowa

imaglkj;bvesRóża do naszych ogrodów nie powinna nam spędzać snu z powiek i bez okrywania przezimować ostre zimy. Również te w Suwałkach w strefie  4 USDA. Polisę na inne trudne czynniki atmosferyczne takie jak wiatr i skoki temperatur, powinny kompensować jej własne korzenie. Przy ewentualnym wymarznięciu części nadziemnej - to z korzeni rozpocznie się proces odbudowy. Róża na własnych korzeniach to gwarant spokojnego snu różarza.

Istotną kwestią dla krzewów w naszym klimacie są lutowe skoki temperatury. Moim zdaniem konieczne są obserwacje i typowanie odmian które zwyczajnie wolniej się budzą. Mówiąc konkretniej takie róże, które potrzebują więcej ciepła by ruszyć z wegetacją. Włączenie takich odmian w program hodowlany może w przyszłości przynieść efekt „buforu bezpieczeństwa” dla trwającego kilka dni zimowego ocieplenia.

Odporność na choroby

black spotKrzew powinien stawiać opór większości chorobom grzybowym w szczególności czarnej plamistości oraz mączniakowi. Krzew może ulegać infekcji ale musi sobie z nią radzić aż do późnej jesieni. Jest to tak zwana „odporność pozioma”, która utrzymuje infekcję na tym samym poziomie przez długie lata. Zainfekowane zarodnikami grzyba krzewy nie ogołocą się z liści w sposób gwałtowny (np. w sierpniu). Porażone nagie róże, odrabiają straty i nadwyrężone wysiłkiem źle wchodzą w sen zimowy. Natomiast krzewy z objawami choroby, znoszące skutki rozprzestrzeniania się grzybni na umiarkowanym poziomie – czyli z „odporność poziomą”, stanowią cenniejszą wartość handlową i hodowlaną. Innymi słowy ‘odporność pozioma’ daje kontrolę krzewu nad infekcją. Zdarzały się krzewy okrzyknięte jako całkowicie odporne na plamistość. Czas pokazał, że po latach lub w innych rejonach geograficznych były one porażane, często w sposób gwałtowny „pionowy”.
Wynika to z mutacji grzyba który w końcu znajduje drogę do żywej tkanki. Fakty te jeszcze bardziej przemawiają za selekcją odmian z „odpornością poziomą”.

Forma krzewów

'Nevada'

'Nevada'

 

Istotnym dla mnie, a myślę, że i dla wielu dzisiejszych ogrodników jest pokrój krzewu. Mieszane rabaty, na których występują byliny pospołu  z krzewami oraz roślinami jednorocznymi, wymagają obecności regularnych, ogarniętych form o równych kształtach. Róża powinna być zwarta bez zaskakujących odrostów. Aby dopełnić dobre wrażenie jeszcze przed ukazaniem się kwiatu lub po jego przekwitnięciu, konieczne jest gęste, zdrowe ulistnienie.
Inaczej ma się sprawa z różami parkowymi. Dobrze było by gdyby ich pokrój był zbliżony do jak najbardziej naturalnego.

Zapach

white_and_red_rose_petals_200325

 

Kwiat róży powinien być dopełniony zapachem. Bez niego, bezpowrotnie ucieka część mitycznej królowej. Bynajmniej nie chodzi o oszałamiającą woń róż damasceńskich. Bardziej zależy mi na wyczuwalnej lekkiej nucie która zawsze towarzyszy kwiatu. Być może, uwolni nas to od wielu niezręcznych sytuacji, kiedy to kobieta obdarowana kwiatem instynktownie podnosi go do nosa, a po wciągnięciu powietrza, następuje niezręczna cisza i szybka zmiana tematu. Geny odpowiedzialne za zapach są recesywne i wielokrotnie zdarza się, że krzyżując odmiany o mocnym zapachu uzyskuje się potomstwo bezwonne. Zachodzi tu duża losowość. Stąd uzyskanie zapachu ma w tym przypadku charakter życzeniowy.

Kwiat

Korpriwa x Fr.Roger

Korpriwa x Fr.Roger

W poszukiwaniu róż na Polskie zimy, substancja kwiatu tak jak i jego wygląd nie determinują poszukiwań. Liczą się inne cech takie jak: dobry wygląd po deszczach oraz samo ogławianie się z płatków.


Innym tropem który chcę podjąć jest wyspecjalizowanie się w kształcie samego kwiatu. Szukanie pewnych rozpoznawalnych cech. Specyfiką odpowiadają mi takie odmiany jak: ‘Marita’ - J..Mattock 1961, 'Brat Roge' Duchess of Montebello’, ‘Catherine Mermet’, ‘Canadian Withe Star’’,Evening Star’ i ‘Mutabilis’. W zasadzie interesuje mnie osiągnięcie kwiatu pełnego - gdzie płatki znacząco powiększają się do zewnątrz oraz zwijają. Większa rozeta zewnętrzna szybko opada do dołu uwydatniając koronę wewnętrzną. Kwiat taki wygląda dość kuriozalnie i przypomina Dalię lub meduzę lub fiołki.
W przypadku poszukiwań opisanego powyżej specyficznego kwiatu – sprawy odpornościowe schodzą na drugi plan.

Róże dla Polski

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

1. Jedno z rodziców musi mieć sprawdzony statut rośliny wybitnie odpornej mrozowo.
2. Środki chemiczne używam wyłącznie we wczesnej fazie wzrostu roślin.
3. Kopcowanie przed zimą, ewentualnie inne zabezpieczenia stosuje wyłącznie w pierwszym roku życia roślin.
4. Nie wszystkie gatunki nadają się do hybrydyzacji z kilku powodów:
- różnej ilości chromosomów
- słabej płodności
- upartemu przekazywaniu niepożądanych cech (Loice Odier – wszystkim siewką przekazuje podatność na czarną plamistość. Obserwacja pięcioletnia.)
5. Liczne  odmiany, w naszym klimacie, wiążą kiełkujące nasiona dopiero w podeszłym wieku.
6. Nie wszystkie pręciki osiągają dojrzałość do zapylenia w jednym czasie.
7. Zapylam mniej odporne gatunki, bardziej odpornymi gatunkami.
8. Samo zapylenie u niektórych gatunków jest możliwe dzień przed kwitnieniem  jako, że pylniki, najczęściej pylą wieczorem.
9. Gatunki sztucznie zapylane, mogą jawić się często jako sterylne, może więc być korzystnym  używać ich pyłku /stosować jako zapylacze/. Jak u ‘Roberty Bodnar’ J.Fleming.
10. Krzyżówki  Nordlandrose, są w większości przypadków płodne. Wszystkie Gertshwindy zdają się chętnie zawiązywać owoce.

11. Niepłodne mieszańce, zakładają niekiedy w podeszłym wieku pojedyncze owoce. (Przykładem Albertine w moim ogrodzie po 6 latach).
12. Niektóre odmiany w drugim pokoleniu wracają do pierwotnego  - pierwszego albo drugiego typu/ojcowskiego albo  matecznego/. Liczne próby ze spinnossisimą wykazy dokładnie takie zachowanie.
13. Hybrydy zazwyczaj zachowują pokrój rośliny ojcowskiej , natomiast kształt i kolor kwiatów jest wyglądem zbliżony do rośliny macierzystej. Jeśli roślina mateczna kwitnie  białymi kwiatami a  kwiaty rośliny ojcowskiej są purpurowe, to z krzyżówki takiej otrzymamy  głównie hybrydy biało-kwitnące.

Klimbery

Cel: uzyskanie wytrzymałych na nasze zimy klimberów , odpornych na choroby grzybowe. O dużych kwiatach, powtarzających kwitnienie choćby w trzech rzutach.
Jak osiągnąć cel?
Wymieszanie róż Geschwinda z Kanadyjkami. Myślałem o krzyżówkach w następującym gronie:

-F 11 Ł.Rojewski
-Nordlanderose I
-‘Demokracie’ J.Bohm
-‘Williama Baffina’ Dr.F.Svejdy
-‘Altissimo’ G.Delbarda
-{09/3 Louise Odier x Rosa Rugosa} (200-300 cm)Ł.Rojewski
-‘Blaze Improved’ Jan Bohn Climber (360-480cm) 3b
-‘Felix Lecler’c syn ‘U11’
-‘Carefree Beauty’ syn ‘Katy Road Pink’
-‘ Erin Fleming’
-‘Souvenir de Brod’ Geschwind 1884
-L 83 Dr. Felicitas Svejda (Canada, 1988).
-Rosarium Uetersen
- 'Genéral Stefánik'
-Asta von Paraart
-'Morning Blush
-'Maiden's Blush s yn. Cuisse de Nymphe
-Lady Penzance

 

Róże wielokwiatowe

Zasadniczym działaniem w tej materii jest skrzyżowanie róż z serii Explorers – Hybrid Kordesii z różami serii Parkland. Odnoszę wrażenie, że wcześniejsze działania w tym kierunku nie tylko były powierzchowne ale również przedwcześnie zakończone. Jest to bardzo proste przedsięwzięcie gdzie istnieje możliwość szybkiego dosięgnięcia celu.
Włączenie do programu wczesnych odmian Austina jak chociażby ‘Constance Spry’ – które to nadspodziewanie dobrze przeszły testy odpornościowe na Uniwersytecie w Minesocie w porównaniu z różami Kanadyjskimi.
Wzorem hybrydaizera, Pana Ping Lim’a z USA ('Yellow Brick Road', 'DayDream ™' ), dokonam krzyżowań kanadyjek z mieszańcami herbatnimi.
Wybrane mieszańce herbatnie powinny charakteryzować się opóźnionym startem wychodzenia ze snu zimowego.